Rozwód budzi skrajne emocje i taki też wpływ ma na nasze życie. W obliczu małżeńskich niepowodzeń albo nie mówimy o nim wcale albo przeciwnie nadużywamy go w utarczkach jako główny argument każdej kłótni. Bez efektu, bez konsekwencji, bez odpowiedzialności za słowo. Często powtarzam klientom, że rozwód to ostateczność. Decyzja w pełni uświadomiona, „przepracowana” pomaga na emocjonalne uporanie się z sytuacją, będąc szansą na „pójście dalej” z emocjonalnie czystą kartą.
Odrobina statystyki z mojego doświadczenia: najczęstszą przyczyną kryzysów małżeńskich jest poddanie się rutynie codzienności. Słyszymy, ale nie umiemy wysłuchać. Mówimy, ale nie potrafimy wyrazić tego, co czujemy. Stawiamy żądania zamiast nazwać oczekiwania. Nie mówimy nic lub mówimy za dużo, nie biorąc odpowiedzialności za słowa. Niedomówienia i nieporozumienia zaczynają się piętrzyć, tworząc mur do którego codzienność dokłada kolejne cegiełki. Czujemy się zapędzeni do narożnika, instynktownie atakując, by się bronić. Nie pamiętamy już, jak to się zaczęło, a szanse na szczęśliwe zakończenie w naszym mniemaniu nie istnieją. Co zrobić w takiej sytuacji?
Przede wszystkim zastanowić się, czy sytuacja jest na tyle skomplikowana, że jedynym rozwiązaniem jest rozwód. Zbyt emocjonalnie zaangażowani nie jesteśmy często w stanie tego ocenić. Niezbędny jest arbiter – mediator. Osoba, która pomoże na wszystko spojrzeć z dystansem, realnie oceni sytuację, nie pozwalając na zagrania niezgodne z duchem „fair play”.
Terapia indywidualna czy małżeńska?
Pomoc psychologa i psychoterapeuty pozwoli uporządkować i nazwać własne emocje. Dopiero wtedy jesteśmy gotowi na zestawienie ich z odczuciami współmałżonka. Uświadomienie sobie najważniejszych kwestii bez „bitewnego kurzu” domowych utarczek pozwoli spojrzeć na ewentualną dalszą wspólną drogę z perspektywy upragnionego kompromisu.
Terapia małżeńska nie zawsze jest sposobem na posklejanie małżeństwa. Jej nieoceniona korzyść to czasem przemyślenie i emocjonalne oswojenie decyzji o rozwodzie.
Więcej o terapiach przeczytasz tutaj: Pomoc psychologiczna
Mediacje- kiedy się na nie zdecydować?
O mediacjach warto pomyśleć w dwóch sytuacjach:
- Kiedy małżeńskie życie nie spełnia definicji szczęścia. Gdy chcemy coś poprawić, ulepszyć, dać sobie szansę na lepszą przyszłość. Gdy potrzebujemy kogoś, kto pomoże nam sprecyzować wzajemne oczekiwania.
- Kiedy jesteśmy zdecydowani na rozwód albo jedno z nas podjęło taką decyzję, a chcemy zgodnie ustalić wszelkie kwestie związane z rozstaniem, by postępowanie sądowe przebiegło sprawnie i jak najmniej boleśnie.
Właśnie w mediacjach ustalane są wszelkie kwestie związane z opieką nad dziećmi- z kim będą mieszkać, czy władza rodzicielska będzie podlegać obojgu rodzicom, jak będą wyglądały kontakty dzieci z tym rodzicem, z którym nie będą mieszkać na stałe, jaka będzie wysokość alimentów.
W mediacji można ustalić też inne ważne kwestie: czy rozwodzimy się zgodnie, czyli bez orzekania o winie, jak podzielimy się wspólnym majątkiem.
Jeśli w mediacjach uda się wypracować porozumienie, sprawa rozwodowa będzie jedynie finalnym, możliwie najmniej bolesnym efektem całego procesu. Warto oszczędzić sobie zbędnych, trudnych emocji i wykorzystać szansę na zakończenie procesu rozwodowego na jednej rozprawie. Sprawdź kiedy warto skorzystać z mediacji
Chcesz się rozstać w kulturalny sposób? Bez zbędnej zwłoki i dodatkowego stresu? Zadzwoń do mnie
